Joanna Wowrzeczka
PERYFERIA I SZTUKA SPOŁECZNIE WRAŻLIWA – TYSIĄCE WKŁUĆ

PDF

W wypełnianiu zasadniczego pojęcia (peryferii) głosu udzielił mi prof. Tadeusz Sławek (z którym mam szczęście konsultować dylematy commonera 1  1  Termin commoner obejmuje zarówno relację względem kapitału, jak i dążenie do wytworzenia alternatyw. Odnosi się do dobra wspólnego. Jest to osoba, która ma związek z zasobem, wytwarzanym dobrem, ale jej rola jest przede wszystkim zarządzanie w perspektywie niezawężonej do siebie. Wytwarza myślenie siecią, w której nie jest też jedynym commonerem (M. de Angelis, Ogólny wzór dóbr wspólnych, „Praktyka Teoretyczna”, 2017, nr 3 (25), s. 119–121). Bliskie idei grzybni i strzępek ją tworzących. ↩︎), odsyłając zdanie ręcznie napisane: „Cieszyn: peryferium bez terytorium – jeśli «teryto­rium» pochodzi od «terreo»: bać się czegoś/kogoś obcego, nieznanego”.

W rysowaniu pola sztuki społecznie wrażliwej wsparł mnie Igor Stokfiszewski, twórca kategorii „sztuki ze społecznością”.

W rozpoznawaniu kluczowej roli commonera w procesie wzmacniania terytorium pomógł mi Łukasz Dziedzic, z którym dzieliłam trudy prowadzenia Galerii Szara na początku jej historii.

W zarysowaniu pola i definicji wzięli udział także: Anna Cieplak – współzałożycielka świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie – pisarka, energia atomowa wielu inicjatyw; Urszula Markowska (redaktorka naczelna „Tramwaju Cieszyńskiego” – przed wyjazdem do Słupska tworzyła w Cieszynie niezależne media); Gabriela Lazarek – fryzjerka, przez dwa lata, od dnia samospalenia się Piotra Szczęsnego codziennie protestowała na rynku w Cieszynie przeciwko ograniczaniu wolności i demokracji w Polsce; Ewa Gołębiowska – była dyrektorka Zamku Cieszyn – refleksyjnie budująca mosty między światem trzeciego sektora i instytucji; Agata JuroszekAnna Grelowska – razem ze mną prowadziły Strajki Kobiet w Cieszynie, a potem związały się ze świetlicą Krytyki Politycznej, uczestnicząc w Młodzieżowym Laboratorium Samorządowym.

Spośród nadesłanych odpowiedzi wybrałam kilka, które dały mi szansę na włączenie języka pochodzącego bezpośrednio z miejsca, w którym od 2016 współtworzę obieg kultury społecznie wrażliwej. Wcześniej mieściły się tutaj Zakłady Dziewiarskie Juwenia. W jednym z pomieszczeń leżały porzucone od wielu lat segregatory z materiałami służącymi do 2002 roku pracownicom tegoż zakładu do produkcji ubrań. Jeden z nich był kolekcją naszywek. Urzekający zbiór maszynowo wykonanych obrazków, które ręcznie i mozolnie przeze mnie przepisywane (wyszywane, wkłuwane), zupełnie nieopłacalnie w kontekście kategorii czasu, ujawniają specyficzne wartości peryferii, dobra wspólnego, kultury społecznie wrażliwej oraz cechy i zobowiązania commonera. Dla mnie samej dzięki temu zderzeniu temat się dopiero otworzył.